|
Eucharystia jest szczytem, do którego zmierza działalność Kościoła, i zarazem jest źródłem, z którego wypływa cała jego moc. Słowa te z jednego z ważniejszych dokumentów soborowych, Konstytucji o Liturgii Świętej Sacrosanctum concilium, warto wziąć sobie mocno do serca. Co one dla nas oznaczają? Zastanówmy się czym są źródło i szczyt. Źródło czyli coś pierwszego, czystego, nie zanieczyszczonego. Jakiś początek. Miejsce z którego się czerpie. Kiedy Źródło wysycha, wraz z nim umiera rzeka, kiedy ono zostaje skażone, także rzeka staje się trująca. Szczyt jest czymś najwyższym, wspaniałym, potężnym. Szczyty gór zachwycają nas i pociągają. Szczyt jest miejscem z którego nie da się dojść nigdzie wyżej, chyba że na kolejny szczyt, jeszcze większej góry. Eucharystia jest zarówno jednym jak i drugim dla działalności Kościoła, a co za tym idzie także dla życia duchowego jego członków. Eucharystia jest najdoskonalszą formą modlitwy i zarazem miejscem z którego czerpiemy siłę by żyć w przyjaźni z Bogiem. Wszystkie modlitwy i nabożeństwa znajdują swoje wypełnienie w Mszy Świętej, mają ku niej prowadzić i do jej przeżywania przygotowywać. Jednocześnie wszystkie z niej właśnie wypływają i mają w niej swoje źródło.
Jest tak dlatego, że w Eucharystii Jezus staje się w sposób realny obecny pośród nas. Co to znaczy? Konsekrowana hostia i konsekrowane wino nie jest hostią ani winem, lecz Ciałem i Krwią Chrystusa. Istnieją zatem tylko widoczne dla nas postacie chleba i wina, substancjalnie jednak pod tymi znakami jest obecny Jezus Chrystus, Bóg i człowiek zmartwychwstały. Forma pozostaje bez zmian, natomiast jej treść ulega zmianie. Kościół posługuje się różnymi symbolami przypominającymi Jezusa Chrystusa np. obrazami czy figurami. W tych wizerunkach Chrystus nie jest jednak realnie obecny, tak jak w Eucharystii. Można spróbować zrozumieć tę Tajemnicę patrząc na Maryję, którą często Kościół nazywa Niewiastą Eucharystii. Przyjmując Chrystusa pod postacią Chleba jednoczymy się z Nim. Maryja nosząc Go pod sercem przez 9 miesięcy trwała w nieustannej komunii, była żywym tabernakulum. My też przez chwilę stajemy się tabernakulum, kiedy pozwalamy Chrystusowi zamieszkać w nas.
Lepszemu wejściu w to misterium ma służyć Adoracja Najświętszego Sakramentu. Jest to czas, w którym Pan daje szczególną łaskę poznania swojej Osoby, odkrywa przed nami rąbek tajemnicy i zaprasza do jej zgłębiania.
|